Dr Joanna Komorowska

Drukuj
Pan Prezydent Bronisław Komorowski,
Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Szanowny Panie Prezydencie,

Jestem biologiem znającym się nieźle na tematyce genetycznej modyfikacji a jednocześnie, na szczęście, badaczem niezależnym od wielkich korporacji, które usiłują skłonić świat do uzależnienia się od przynoszących niepowetowane szkody zdrowotne (łącznie z rakiem i poważnymi chorobami przewodu pokarmowego) roślin genetycznie modyfikowanych. Dowody na tę szkodliwość są przytłaczające i napawają uzasadnionym niepokojem. Służę informacjami na ten temat jeśli tego rodzaju wiedza byłaby potrzebna do podjęcia decyzji w sprawie nasion GMO. Moje prawdziwe marzenie to wolna od GMO Polska będąca krajem przyjaznym dla żywności ekologicznej, zdrowej, mogącej wykarmić polski naród a także inne kraje Europy czystymi produktami. Jest na to wielka szansa.

Ten, kto myśli, że możliwa jest współegzystencja roślinności naturalnej, która ewoluowała zgodnie z prawami przyrody przez miliony lat oraz koszmarków genetycznych stworzonych w laboratorium, bardzo się myli. Rośliny GMO krzyżują się z naturalnymi i stworzone hybrydy działają destrukcyjnie na środowisko naturalne oraz zdrowie zjadających je organizmów. Jest na to sporo niezależnych dowodów - włącznie z tymi praktycznymi, zebranymi w krajach, które nieopatrznie dopuściły do uprawy roślinności genetycznie modyfikowanych na swoim terenie. Kiedy raz pyłki takich zmodyfikowanych organizmów dostaną się do środowiska nie będą mogły być zatrzymane. Zakażą swoim zdegenerowanym materiałem genetycznym wszystkie rośliny tego gatunku i zrujnują gospodarstwa ekologiczne w zasięgu do 200 km. Mogłabym na ten temat dużo pisać i mówić a z rzetelnych faktów, które znam wieje zgrozą.


Nie dajmy nieodpowiedzialnym firmom wkraść się do pięknego polskiego kraju i zacząć kontrolować naszą żywność - bo do tego sprowadzałaby się zgoda na dopuszczenie nasion GMO na polski rynek.

Tym, co naprawdę jest w ostatecznym rozrachunku ważne są przecież nie kufry pełne pieniędzy ale zdrowie nasze i przyszłych pokoleń i nasza przyroda, bez której nie mielibyśmy żadnych szans na przetrwanie.


Z poważaniem,
Dr Joanna Komorowska, biolog
Warszawa
Friday the 20th.
Copyright 2012

©

Używamy cookie, w celu usprawnienia naszej strony. Pliki cookie wykorzystywane dla celów podstawowych działania witryny zostały już ustawione. .

Akceptacja