O co chodzi w wojnie o GMO? O ogromne pieniądze

Drukuj

Rozmowa z prof. Ludwikiem Tomiałojciem, ekologiem, działaczem partii Zieloni 2004.

- Przyglądał się pan pracom posłów nad ustawą, która otwiera drogę dla GMO?

- Bardzo bacznie. Mam ponad 70 lat i sporo widziałem, ale pęd, z jakim ludzkość gna dziś w kierunku autodestrukcji, jest dla mnie szokujący. W latach 90. wydawało mi się, że jest nadzieja na narodziny ekologicznego myślenia w Polsce. Niestety, później wszystko się posypało. Zanikła orientacja na dobro wspólne, staliśmy się narodem krótkowzrocznych egoistów.

Czytaj dalej na www.pomorska.pl
Wednesday the 17th.
Copyright 2012

©

Używamy cookie, w celu usprawnienia naszej strony. Pliki cookie wykorzystywane dla celów podstawowych działania witryny zostały już ustawione. .

Akceptacja